Już po raz drugi rodzinny team samodzielnie wybrał się na regaty. Najpierw do Pszczyny, a teraz do Krakowa. Gratulacje dla najwytrwalszych Laserowców! Przydałaby się druga łódka.


Już po raz drugi rodzinny team samodzielnie wybrał się na regaty. Najpierw do Pszczyny, a teraz do Krakowa. Gratulacje dla najwytrwalszych Laserowców! Przydałaby się druga łódka.

